Około 14. dotarliśmy do najlepszego miejsca w Japonii gdzie można oglądać kwitnienie wiśni. Rejestratory lotu zanotowały chwilową prędkość podróży w okolicach 305 km/h. Jednak chmury przemieszczały się wolniej od shinkansena i nad Hirosaki wisiała gruba warstwa chmur z których kapało coś mokrego do samego wieczora. Potem było już lepiej, generalnie popołudniowa rozpacz zmieniła się w średnie zadowolenie pod koniec dnia.
Aż wolę nie pytać co wasz przedskoczek powiedział na tak "przecudną" pogodę...
OdpowiedzUsuń