sobota, 28 kwietnia 2012

Kyoto

Dzisiaj było słońce, dużo słońca;) a na ochłodę lody o smaku zielonej herbaty. Świątynie zaczynają już nam się mieszać a to dopiero początek!
Gdzieniegdzie trafiamy jeszcze ostatki kwitnących wiśni i Japonki przebrane za gejsze.
Nie. Tu nie mówią po angielsku. Na zdjęciu Marek sprawdza ;)

4 komentarze:

  1. Mama najbardziej zazdrości lodów :D
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wtopilem i nie mam takiego zdjecia z Kiyomizu Dera, bo bylem po poludniu :(

    OdpowiedzUsuń
  3. My też chcemy lodów z zielonej herbaty !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Żeby było śmieszniej, mi te lody akurat średnio smakowały, drugi raz nie wezmę ;)
    Ale reszcie wycieczki jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń