poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Tradycja vs. nowoczesnosc

Wczorajsza Osaka by night z poziomu gruntu

Raport o stanie zdrowia

Cały czas próbujemy zwalczyć zarazę przywleczoną ze starego kontynentu, mamy nadzieję ze nie spowodujemy jakiejś epidemii wśród Japończyków ;-) Co wieczór odbywają się narady plemienne związane z podziałem zapasów leków. Najsilniejsi przetrwają.
A co do jet laga - nie wystąpił, najwyraźniej przed wyjazdem mieliśmy tak rozchwiany rytm dobowy, że organizmy nawet się nie zorientowały że coś tu nie tak ;-)

Zdjęcie dostępnych środków do zwalczania zarazków. Coś wygląda znajomo?


niedziela, 29 kwietnia 2012

Osakkkka

...czyli spotkanie z Miho i tutejsza kuchnia na powaznie. miho, kolezanke Kasi z Sokratesa poznalismy bez problemy w tlumie 1mln 234tys innych Japonczykow. Pokażalismy jej 5 raz oceanarium, gdzie zobaczyla jak wyglada rybka Napoleon, ktora Gosia i Marek widzieli juz w Egipcie, ale nie nudzili sie. Pingwinow, wielorybiego rekina i plaszczki manta ray nie widzi sie na codzien;) potem zwidalismy zamek w chorzowskim parku - serio porost i brak zagospodarowania terenu sprawil ze poczulem sie estetycznie prawie zle, czyli jak w polsce na codzien;) Opis tlumu w centrum , dziesiatki kilometrow jakie zrobillismy pod ziemia pieszo!!! Oraz opis jedzenia pomine, bylo ciekawie:) geozdziem programu byl najpierw dworzec w Osace, zbudowany rok temu nad torami, na miejscu starego dworca - kosmos, a nastepnie umeda sky building i widok na miasto z 173 metra nad poziom asfalu, bo tak na oko bedzie jakies 230 od najglebszej stacji metra. Widok wiczorem na swiatla miasta po horyzont, 360st dookola - bezcenny. Zdjecia post dalej - please enjoy!!!

sobota, 28 kwietnia 2012

Kyoto

Dzisiaj było słońce, dużo słońca;) a na ochłodę lody o smaku zielonej herbaty. Świątynie zaczynają już nam się mieszać a to dopiero początek!
Gdzieniegdzie trafiamy jeszcze ostatki kwitnących wiśni i Japonki przebrane za gejsze.
Nie. Tu nie mówią po angielsku. Na zdjęciu Marek sprawdza ;)

czwartek, 26 kwietnia 2012

Senso-ji w Asakusa Tokyo

Pierwszy po przylocie spacerek po Tokyo. Zaledwie 1km od naszego hostelu. Jest cieplutko, niestety pada, a co gorsza nasz przedskoczek mówi że tak jest niestety własciwie codziennie.Ostatnia fota przedstawia zjecie z hostelu, opinie są podzielone ale królują dwie opcje: cmentarz lub producent nagrobków:]

Pierwsze spotkanie ze sklepem "prawie wszystko za 100¥" czytaj 4zł


środa, 25 kwietnia 2012

Japan

Pierwszy sukces !!!, udało sie spłukać wodę w automagicznym kibelku. Samolot tez niczego sobie :)

We have just landed

Japonia welcome to;)



Wtyczek rozmaitość

Na lotnisku w Rzymie dbają o ludzi z dziwnymi końcówkami.


Szybko i wysoko :-)

I do tego dają jeść.



Uwaga na wschod

Jestesmy w moskwie i juz czuc, ze tu jest inaczej, komuna trwa a cenzorzy sa bez duszni. Brak wolnosci slowa, objawil sie tym, ze nie moge dalej pisac na tym blogu, pa!

P.S. Lotnisko maja tu wypasione!


Wyladowalismy w Moskwie, temperatura 18 C, a rzeki wciaz pokrywa cienka warstwa lodu.

wtorek, 24 kwietnia 2012

poniedziałek, 23 kwietnia 2012